Włochy, Universita degli studi di Bari - wyjazd pracownika
Wyjazd do Bari w połowie października okazał się nie tylko bardzo intensywnym tygodniem pracy, ale też świetną okazją, żeby z bliska zobaczyć, jak wygląda funkcjonowanie dużego, południowowłoskiego uniwersytetu medycznego. W Bari byłam w ramach mobilności pracowniczej – głównym celem było szkolenie w ich biurze międzynarodowym oraz poznanie struktury i sposobu prowadzenia kierunku lekarskiego.
Już pierwszego dnia po przyjeździe miałam spotkanie organizacyjne w biurze międzynarodowym. Zespół okazał się bardzo otwarty i pomocny — od razu przeszliśmy do omawiania, jak u nich wygląda praca z mobilnościami, jakie narzędzia wykorzystują, jak radzą sobie z rekrutacją zagranicznych studentów i z ograniczeniami związanymi z „numerus clausus”.
Kolejne dni spędziłam głównie w biurze międzynarodowym i na wydziale medycznym. Uczestniczyłam w warsztatach, podczas których pracownicy pokazywali mi ich procedury, formularze, system przyjmowania studentów, sposób prowadzenia dokumentacji i współpracę między koordynatorami kierunków a administracją.
Co ciekawe, mają bardzo jasny podział zadań — widać, że każda osoba wie dokładnie, które obszary są jej. Całość działa sprawnie, mimo liczby studentów i różnych wymogów prawnych we Włoszech.
Najbardziej zależało mi na zobaczeniu, jak organizują studia medyczne. Bari prowadzi anglojęzyczny kierunek lekarski BEMC – Bari English Medical Curriculum. Program jest sześcioletni, połączenie teorii i praktyki w bardzo sensownych proporcjach.
W pierwszych latach studenci mają mocne podstawy (anatomia, fizjologia, biochemia itd.), a od trzeciego roku zaczynają regularne zajęcia kliniczne. Dużo pracują w małych grupach, prowadzą seminaria, mają laboratoria i rotacje w szpitalu uniwersyteckim Policlinico di Bari, który miałam okazję odwiedzić.
Szpital to ogromny kompleks kliniczny — pełen studentów, lekarzy i pacjentów. Widać, że edukacja kliniczna jest u nich bardzo poważnie traktowana. Sale, które pokazano mi podczas wizyty, były naprawdę dobrze wyposażone, a studenci mieli swoje dedykowane przestrzenie do ćwiczeń umiejętności. Podczas kilku spotkań mogłam porozmawiać z osobami odpowiedzialnymi za program Erasmus+. Opowiadali o swoich doświadczeniach ze studentami międzynarodowymi, trudach rekrutacji (limit miejsc!), organizacji zajęć klinicznych i planowaniu rotacji.
Wyjazd dał mi bardzo dużo inspiracji. Najważniejsze obserwacje:
Bari ma świetnie opracowany anglojęzyczny kierunek – mogłoby być to dla nas ciekawym punktem odniesienia przy rozwijaniu własnej oferty. Uczelnia jest bardzo otwarta na współpracę. Pojawiły się pomysły wspólnych działań: wymiana pracowników, wymiana doktorantów, szkoły letnie, a nawet projekty badawcze. Zaskoczyła mnie liczba studentów zagranicznych, którzy realnie uczestniczą w życiu kampusu maja ponad 400 przyjazdów rocznie w ramach Erasmus+.
Tydzień w Bari był świetnym doświadczeniem. Z jednej strony dużo się nauczyłam o praktycznej stronie prowadzenia kierunku lekarskiego, z drugiej — miałam okazję zobaczyć, jak pracują ludzie zajmujący się mobilnościami w innym kraju.
mgr Agnieszka Polak
Dział Nauki i Współpracy z Zagranicą



