Wyjątkowe odkrycie i badania genetyczne PUM

06.08.2021 Ogłoszenia

W czasie prowadzenia prac wykopaliskowych na terenie byłego obozu zagłady w Sobiborze, archeolodzy natrafili nie tylko na pozostałości po komorach gazowych, ale również, nieoczekiwanie, odsłonili dziesięć prawie kompletnych szkieletów, z których kilka nosiło ślady ran postrzałowych głowy, typowych dla egzekucji.

 

Zakładając, że odnalezione szczątki ludzkie należą do ofiar powojennego reżimu komunistycznego, biuro prokuratury IPN zleciło przeprowadzenie molekularnych badań genetycznych celem identyfikacji osób. Wykonane analizy DNA dostarczyły silnych dowodów, że ofiarami byli Żydzi Aszkenazyjscy. Do tej pory zakładano, że wszystkie ofiary żydowskie zamordowane w Sobiborze, przez niemieckich nazistów, w komorach gazowych zostały doszczętnie skremowane. Wyniki przeprowadzonych interdyscyplinarnych badań opublikowano w czasopiśmie naukowym Genome Biology.

Badania archeologiczne prowadzone na terenie obozu Lager III, stanowiącego część eksterminacyjną obozu zagłady w Sobiborze, doprowadziły do odkrycia pozostałości fundamentów po znajdujących się tam komorach gazowych. W czasie prowadzenia prac wykopaliskowych, na granicy obozu Lager III, nieoczekiwanie ujawniono również dziesięć prawie nienaruszonych pochowków szkieletowych. Na podstawie przeprowadzonej kwerendy archeologicznej i historycznej odkrycie powiązano ze zbrodniami powojennego reżimu komunistycznego. Postawiono hipotezę, że szczątki należały do działaczy podziemia antykomunistycznego, zamordowanych potajemnie na terenie byłego obozu w Sobiborze. Szczególnie, że wszystkie dostępne zeznania mówiły o całkowitej kremacji ofiar żydowskich zamordowanych na terenie obozu.

- Prokuratura IPN, prowadząca postepowanie w sprawie, zleciła nam przeprowadzenie badań z wykorzystaniem najnowszych metod stosowanych w genetyce sądowej, które pomogłyby w identyfikacji ofiar. – mówi dr hab. Andrzej Ossowski, kierownik Zakładu Genetyki Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie i jeden z głównych koordynatorów badań.

Szczątki kostne poddano kompleksowej ocenie antropologicznej a artefakty znalezione na terenie prac wykopaliskowych przekazano do specjalistycznej analizy. Przebadane szkielety określono jako pochodzące od mężczyzn w wieku od 20 do 60 lat. Badania medyczno-sądowe ujawniły, że pięcioro z nich posiadało obrażenia postrzałowe, z czego w czterech przypadkach były to postrzały czaszek, zinterpretowane jako efekt egzekucji. Zabezpieczone artefakty, mimo, że nie bez znaczenia dla sprawy, nie rzuciły dodatkowego światła na odkrycie i nie pomogły w procesie identyfikacji szczątków.

Analizy molekularne DNA wyizolowanego z przekazanego do badań zdegradowanego materiału kostnego, przeprowadzone zostały w dwóch niezależnych, wyspecjalizowanych laboratoriach kryminalistycznych, Zakładzie Genetyki Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie i Instytucie Medycyny Sądowej Medycznego Uniwersytetu w Innsbrucku, w Austrii. Przeprowadzone badania genetyczne wykazały pełną zgodność pomiędzy współpracującymi jednostkami.

Wykonane analizy objęły sekwencjonowanie mitochondrialnego DNA, który dziedziczony jest tylko w linii żeńskiej. Uzyskane sekwencje porównano z odpowiednimi bazami DNA mitochondrialnego i ujawniono, że dziewięć z dziesięciu profili genetycznych ze szczątków znajdowało się w analizowanych bazach danych. Wszystkie oprócz jednego z trafień dotyczyły sekwencji mitochondrialnego DNA pochodzącego od obecnie żyjących Żydów Aszkenazyjskich. W kilku przypadkach dopasowania badanych sekwencji korespondowały z charakterystycznymi liniami mitochondrialnego DNA (np. haplogrupy K1a1b1a K2a2a), o których wiadomo, że można je znaleźć bardzo często wśród współczesnych Żydów Aszkenazyjskich, natomiast rzadko obserwuje się je wśród innych populacji. Omawiane dopasowania sekwencji DNA mitochondrialnego są w tym przypadku kluczowe, jako, że linia żeńska ma szczególne znaczenie w kulturze żydowskiej, mówi Marta Diepenbroek, obecnie badacz postdoc w Instytucie Medycyny Sądowej Uniwersytetu Ludwika i Maksymiliana w Monachium i pierwsza autorka publikacji.

- Dodatkowo przeprowadzone badania objęły markery zlokalizowane na dziedziczonym tylko i wyłącznie w linii męskiej chromosomie Y, a uzyskane profile genetyczne znaleźć można obecnie częściej wśród populacji aszkenazyjskich niż innych populacji. Szczególnie interesująca była linia J-P58 zaobserwowana dla czterech przebadanych szczątków, ponieważ w Europie występuje ona prawie tylko i wyłącznie wśród Żydów Aszkenazyjskich. Wcześniejsze badania wykazały, że linia ta ma związek z kohenami, którzy stanowią rod żydowskich kapłanów. Przeprowadzone analizy ujawniły, że uzyskane profile genetyczne są identyczne bądź prawie identyczne z Cohen Modal Haplotype, linią męską charakterystyczną dla wspomnianej grupy kapłanów. Spośród wszystkich dowodów zebranych w sprawie i mających na celu wyjaśnienie pochodzenia odkrytych szczątków, DNA było wyraźnie najsilniejszym z nich. - mówi Marta Diepenbroek.

Autorzy publikacji wnioskują, że uzyskanie wyniki badań genetycznych, w połączeniu z innymi dowodami o charakterze niegenetycznym, wskazują na żydowskie pochodzenia ofiar, a nie jak początkowo zakładano, pochodzenie polskie. W świetle przeprowadzonych badań podjęto decyzje o ponownym pochowku ujawnionych szczątków. Spoczęły one w miejscu ich znalezienia a tradycyjna ceremonia pogrzebowa w obrządku żydowskich nadzorowana była przez rabina.

- Mamy tu do czynienia z wybitnym przykładem badań interdyscyplinarnych z zakresu nowoczesnej kryminalistyki, które rzucają światło na sprawy historyczne. - mówi Walther Parson, kierownik jednostki Forensic Genomics Research w Innsbrucku i jeden z głównych koordynatorów badań.


bg

Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie

ul. Rybacka 1, 70-204 Szczecin,
tel. 91 48 00 700 / 800, fax 91 48 00 705
NIP 852-000-67-57, Regon 000288886